Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2022

Wojna w Mikołaju

Obraz
Wojna z człowieka nie wychodzi. Moja babcia wspominała ją codziennie jeszcze 70 lat po jej zakończeniu. - Jak się zastanowię, to ja naprawdę nie wiem, jak myśmy to wszystko zdołali przeżyć - mówiła mi czasem, kiedy męczyłem ją kolejnymi pytaniami.  Kiedyś, w pewnym momencie, pomyślałem, że może jej jednak nie przeżyli, że zostali zabici w swoich nadziejach i marzeniach, wyobrażeniach o świecie... a potem żyli zupełnie inaczej, zwichnięci, naznaczeni przez wojnę głębokimi bliznami. Że jej pierwsza miłość została wywieziona na Syberię w 1940 roku i właściwie  potem jej życie potoczyło się zupełnie inaczej, niż miało. Z poznaniem Mikołaja po wojnie włącznie. Nasi dziadkowie i pradziadkowie wojnę nosili i toczyli wewnątrz siebie, z przeróżnym skutkiem. Z Mikołaja jej szarpiące kolce wybuchały wraz z ranami, których doznał jeszcze w dzieciństwie, przy okazji kalecząc wszystkich wokół siebie. Szczególnie traumatyczne dla niego okazały się sytuacje bezpośredniego zagrożenia utraty ży...